Spotkania

Zapraszamy na nową stronę www.fridomiacy.co.uk



piątek, 3 czerwca 2011

Złota zasada 100:10:3:1

W tym tygodniu zabrałem się do czytania następnej książki z kolekcji „Bogaty Ojciec Biedny Ojciec” mojego mentora Roberta Kiyosakiego. Tym razem jest to część 5 o tytule "Młody Bogaty Rentier", czyli jak przejść wcześnie na emeryturę i cieszyć się życiem jeszcze za młodości.

Spotkałem sporo osób, zarówno w realu jak i w internecie, które są zapatrzone ślepo w Kyiosakiego. Fakt, jego spostrzeżenia rzeczywistości są naprawdę motywujące, a przykłady z życia zachęcają do działania. Pisząc prosto dociera do szerszego grona ludzi, którzy normalnie nie zainteresowaliby się tematyką finansową. Mam też wielu innych mentorów, ale w tym przypadku muszę przyznać, że po każdej przeczytanej jego  książce staje się na jakiś czas moim numer jeden.

Obecnie jestem na etapie dobierania właściwej dla mnie strategii przy inwestowaniu w nieruchomości. Oprócz czytania chodzę na różne spotkania inwestorów w nieruchomości, słucham,  pytam i wyciągam wnioski z udzielanych mi rad. Mam nadzieję, że wcześniej czy później zaowocuje to podczas podejmowania decyzji i przyśpieszy działanie.

Zasada 100:10:3:1

Wracając do książki Kyiosakiego, dzisiaj przeczytałem o kilku zasadach, jakimi powinien kierować się nie tylko początkujący inwestor. Zasada brzmi 100:10:3:1, a oznacza: oglądnij 100 domów, 10 wybierz i złóż ofertę, z tego 3 powinny być zaakceptowane, a z jednej powinieneś skorzystać. Jeszcze dodam do tego kilka zasad „biblia”, których mam zamiar przestrzegać:

  1.  Oglądaj więcej nieruchomości.
  2. Nie śpiesz się. Dobrych transakcji jest więcej. Zbyt wielu ludzi kupuje od razu, ponieważ wydaje im się, że okazja, którą znaleźli, jest jedyna i niepowtarzalna.
  3. Przeanalizuj rynek nieruchomości pod wynajem, jak i rynek nieruchomości na sprzedaż.
  4. Porozmawiaj z kilkoma sprzedawcami nieruchomości.
  5. Podchodź ostrożnie do inwestowania w mieszkania własnościowe, zarządzane przez wspólnotę mieszkaniową. Właściciele mieszkań i inwestorzy nie zawsze całkowicie się ze sobą zgadzają. Większość właścicieli mieszkań chce utrzymać ich wysoki standard wydają, więc nadmierne sumy n a ten cel. Choć nie ma w tym nic złego, to jednak inwestor traci kontrolę nad kosztami - bardzo ważną sferą inwestycji.
  6. Gdy koszty wymykają się spod kontroli, wpływa to także na przyszłą cenę sprzedaży nieruchomości.
  7. Nigdy nie kupuj w nadziei na wzrost ceny w przyszłości. Nieruchomość powinna stanowić korzystną inwestycję, zarówno podczas dobrej, jak i złej koniunktury gospodarczej. Bogaty ojciec zawsze mawiał: Twój zysk powstaje, gdy kupujesz, nie gdy sprzedajesz".
  8. Nie inwestuj pod wpływem emocji. Kiedy kupujesz nieruchomość dla siebie, do pewnego stopnia możesz dać się ponieść emocjom. Gdy robisz to w celach inwestycyjnych, emocje mogą Cię zaślepić. Moją znajomą bardziej ekscytowała bliskość plaży niż zwrot z inwestycji. Plaża była dla niej ważniejsza niż zestawienie finansowe.
  9. W swojej nieruchomości nie mogła wprowadzić wielu modyfikacji, a przecież to dzięki kontroli nad zmianami, modyfikacjami i przez podnoszenie wartości można dużo zarobić - co jest niemożliwe w przypadku akcji lub funduszy inwestycyjnych. Niejednokrotnie dodanie garażu lub dodatkowego pokoju może zwiększyć zysk z inwestycji.
  10. Moja znajoma nie wyciągnęła wniosków z tego, czego doświadczyła. Choć była to stosunkowo droga lekcja, jej koszt mógłby przerodzić się w miliony dolarów zysku, gdyby wykazała odrobinę pokory, była skłonna do nauki i podjęcia kolejnej próby. Zamiast tego wolała stwierdzić: " Na nieruchomościach nie można zarobić". 
Złote zasady to nie wszystko, ale lepiej je mieć.. Czytanie, rozmowy, to jedno, ale ważniejsze wydaje się być doświadczenie, a bez działania niestety niczego nie można się nauczyć.

czwartek, 24 marca 2011

Wpis drugi

Od ostatniego postu minęło już ponad miesiąc i nie miałem planu, aby aktualizować tego bloga. Zmieniłem zdanie, bo zobaczyłem dwa komentarze. Jak są osoby zainteresowane taką tematyką, to mogę od czasu do czasu  coś więcej napisać.

Głównym blogiem, o którego dbam i systematycznie aktualizuję to www.projekt-wd.blogspot.com. Tematyka techniczna i nie każdego będzie interesować. Ma on jednak strategiczne zanaczenie w moich celach za kilka lat.

Co się zmieniło przez ostatni miesiąc?

Wsunie dużo. Przeczytałem trochę książek z branży nieruchomości dotyczących rynku UK. Kupiłem na amazonie 7 pozycji, a 4 wypożyczyłem z biblioteki. Jeszcze wszystkich nie przeczytałem, ale już moja wiedza poszerzyła się i to bardzo.

Wybieram się też na szkolenie z nieruchomości do pana Ricka Ottona. Spotkanie będzie przez trzy dni, więc tym bardziej czekam z niecierpliwością na nową dawkę wiedzy. Temat głównie poruszany, to zakup nieruchomości za jednego funta. Inaczej mówiąc używając tak zwanych opcji. Czyli: kupię od ciebie dziś dom warty 90k za 100k, ale zapłacę Ci dopiero za 5 lat. W tym czasie będę spłacał Twoje długi za nieruchomości lub też inne zobowiązania. Więcej napiszę dopiero w połowie kwietnia, jak już będę dokładnie wiedział na czym to polega.

Jednym z ciekawszych autorów książek jakie czytam jest pan o dziwnym imieniu Ajay Ahuja. Posiada w swojej kolekcji 200 nieruchomości, których dorobił się przez ostatnie 10 lat. Wydał też kilka książek i muszę powiedzieć, że są bardzo dobrze opracowane. 

Wczoraj przeczytałem bardzo dobrą ksiażkę polskiego autora. Prosto i jasno tłumaczy na czym polega inwestowanie w nieruchomości. Jest w niej zawarte wszystko co trzeba wiedzieć, jakie znajomości mieć i jak wyszukiwać domy warte inwestowania. Tytuł to "Jak kupić nieruchomość poniżej ich wartości rynkowej", napisana przez młodego człowieka, który od kilku lat inwestuje w tej branży w całej Europie.

Poza zdobywaniem wiedzy, narazie niczym innym się nie zajmuję. Czasami oglądam ogłoszenia i jeżdżę samochodem po okolicy. Głównie to uczę się branży, ale o tym napiszę więcej w następnych postach. 

poniedziałek, 7 lutego 2011

Pierwszy wpis

Blog ten założyłem, żeby spisywać swoje doświadczenia na rynku nieruchomości w UK. Mieszkam tutaj i żyję tutaj, na co dzień jem angielskie jedzenie i komunikuje się w tym języku, a w przyszłości chcę również tutaj inwestować.

Rynek w UK jest bardzo atrakcyjny dla inwestorów i można spotkać tutaj ludzi z całego świata, a Londyn jest najbardziej popularnym miastem zaraz po Nowym Yorku. Buduje się dużo, sprzedaje się dużo i jest też duża rotacja. Przeciętny Brytyjczyk zmienia dom 4 razy w swoim życiu.

Moje pierwsze kroki inwestycyjne już poczyniłem. W zeszły weekend byłem odwiedzić swoją pierwszą potencjalną inwestycję i dlatego glównie założyłem bloga, aby opisywać swoje doświadczenia.