Spotkania

Zapraszamy na nową stronę www.fridomiacy.co.uk



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Od remontu mieszkania po inwestycje w kamienice

Na radio "Kontestacja" natrafiłem przez przypadek, a właściwie poprzez podcasty Kamila Cebulskiego i Janka Fijora. Najpierw prowadzili swoje rozmowy offline na blogu, a później przenieśli się do radia gdzie nadają audycje na żywo.

Kamil co tydzień prowadzi wywiady z przedsiębiorcami. Pyta jak zaczynali, jakie mieli bariery i przeszkody do pokonania aby osiągnąć sukces w dziedzinie, w której się wyspecjalizowali. Gorąco polecam odsłuchanie wszystkich, jest już tam zbiór z trzech lat.

Jakiś rok temu gościem Kamila był Marek Oko, przedsiębiorca budowlany. Jak na swój młody wiek, to już dorobił się sporego majątku w postaci kilku kamienic. Jego historia jest prosta. Rodzice posiadali mieszkanie pod wynajem, którym Marek się zajmował. Wszystko zmieniło się po przeczytaniu kilku książek z kategorii biznesowej.

Strategia inwestowania w nieruchomości pod wynajem nie bardzo mu odpowiadała ze względu na mały dochód z najmu. Ostatecznie zadłużył własne mieszkanie, żeby mieć kapitał na start i zaczął kupować, a potem remontować mieszkania na sprzedaż. W miarę rozwoju swojego biznesu zaczął wykupywać i remontować stare kamienice warte kilkanaście milionów złotych.

Marek jest osobą "self made" praktycznie od zera dorobił się dużego majątku, a swoją historią dzieli się na stronie radia "Kontestacja.com". Zapraszam do odsłuchania audycji:

czwartek, 6 grudnia 2012

Property Investors Network

W ostatnią środę wybraliśmy się z Darkiem i Romanem na PIN meetings. Jest to bardzo popularny networking skierowany głównie do inwestorów w nieruchomości. Głównym założycielem jest Simon Zutshi, inwestor, przedsiębiorca i nauczyciel, który prowadzi liczne seminaria i mentoringi dla inwestorów w UK.

PIN odbywa się w 30 miastach w UK a także w Paryżu, oraz na wyspach Kanaryjskich. Chociaż wejście nie jest darmowe (kosztuje 20F), to na ostatnim spotkaniu było aż 60 inwestorów. Część osób to stali bywalcy, ale również na spotkania przychodzą nowe osoby, które dopiero zaczynają przygodę z nieruchomościami.

Networking przyciąga bardzo dużo osób z branży. Można na nim spotkać inżynierów, agentów nieruchomości, agentów zarządzających, doradców kredytowych, przedsiębiorców i deweloperów. Jest to bardzo dobre środowisko edukacyjne, przynajmniej na początku swojej kariery inwestycyjnej, bo zawsze można kogoś zapytać o poradę, zawrzeć nowe kontakty biznesowe, poznać osoby które mają pieniądze i chcą inwestować z kimś kto ma doświadczenie i na odwrót. Również można poznać osoby które wyszukują nieruchomości dla inwestorów i za pewną prowizję mogą znaleźć również nam pod inwestycję.

Na spotkanie zawsze zapraszani są goście, którzy już mają jakieś doświadczenie inwestycyjne. Zdradzają sekrety swojego sukcesu finansowego, opowiadają o strategii, ale również sprzedają swoje programy szkoleniowe. Czasami jest to irytujące, ale w sumie jak chce ktoś się rozwijać to wiedza najbardziej będzie wykorzystana jeżeli się za nią zapłaci z własnej kieszeni.

Wybraliśmy się na PIN z konkretnym celem. Chcieliśmy pozyskać nowe kontakty, a głównie poznać osoby które mają doświadczenie w "lease options". Jest to nowa strategia inwestycyjna, umożliwiająca kupowanie nieruchomości bez kredytu i chcieliśmy się nauczyć czegoś od praktyków.

Strategia jest bardzo prosta, dostajemy w posiadanie nieruchomość, której tak naprawdę nie jesteśmy właścicielem. W zamian za miesięczną opłatę przejmujemy kontrolę nad nieruchomością z opcją pierwokupu za kilka lat. Idealna strategia na obecny rynek, bo bez zdolności kredytowej, oraz depozytu można stać się właścicielem budynku już za 1 funta. Ceny nieruchomości i tak już są niskie, a wcześniej czy później rynek się podniesie i wówczas można odsprzedać z większym zyskiem.

Jedną z wieczornych prezentacji, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie była rodzinna historia partnerów biznesowych ojca z synem. Od 11 lat zajmują się deweloperką, a zaczynali od 300 tys funtów długu. Po kilku latach działalności udało się wyjść na prostą, a potem jeszcze zarobić żeby z sukcesem prowadzić biznes remontując i budując nowe domy. Pokazywali swoje przykłady rozbudowy budynków, podziału na mieszkania, budowy kilku nowych itp. Ogólnie było to bardzo inspirujące i nie unikam, że do takiej strategi inwestycyjnej też sam dążę.

Dick podzielił się też strategią skutecznego joint venture. Wspomniał bardzo mądre słowa, które utkwiły mi w głowie: "wcześniej czy później każdy inwestor dojdzie do takiego poziomu, że pozbędzie się środków na następne inwestycje i wtedy strategie joint venture są najlepszym rozwiązaniem". I taką strategię również oni obrali, poprzez współpracę z osobami z dostępną gotówką realizują następne projekty, a przy tym nie potrzebują zdolności kredytowej.

Również w naszym przypadku, początkujących inwestorów plan jest bardzo podobny. Stworzyliśmy już fajną grupę polskich inwestorów, poznajemy nowe osoby, promujemy inwestowanie w nieruchomości, żeby kiedyś w przyszłości skutecznie zawiązać joint venture z osobami, które chcą mieć zwrot z inwestycji większy niż z konta bankowego.

Podsumowując, wieczór był bardzo udany i na pewno w styczniu wybiorę się na kolejne spotkanie, a dla tych którzy chcą się przyłączyć na PIN meetings w Leeds mogę udostępnić kod dzięki, któremu pierwsze wejście będzie bezpłatne. Kod to SHARMA.

wtorek, 4 grudnia 2012

Pacific Heights

Rok temu brałem udział w ciekawym seminarium o temacie związanym z zarządzaniem mieszkań pod wynajem. Jedną z prezenterek była Sally Lawson, dyrektorka agencji pod wynajem "Concentric Lettings" która zarządza 5tys mieszkań i domów w UK.

Głównym tematem omawianym były przepisy, typu: jak być mądrzejszym od najemcy. Już teraz wszystkiego nie pamiętam, bo było to dość dawno, ale jak jest się landlordem i również zarządcą mieszkań, to trzeba bacznie uważać i znać prawo. 

Sally przytoczyła też nieprzyjemną historię z pierwszych lat swojej kariery. Jedna z osób najmujących mieszkanie zgłosiła w biurze przeciek. Gdy na umówione spotkanie przyszła z hydraulikiem, drzwi nikt nie otwierał. Po dłuższej chwili zdecydowała, że wejdzie do mieszkania, bo jak jest tam przeciek to może to zniszczyć nieruchomość.

Według prawa angielskiego, to "tenant" musi pozwolić na wejście do mieszkania, w innym przypadku jest to naruszenie prawa i sprawa kończy się w sądzie przegraną.

Na miejscu okazało się że tak naprawdę nic się nie stało (jedynie cieknący kran). Okazało się, że była to pułapka nastawiona na agentów, bo po chwili pojawiła się pani najmująca i zrobiła awanturę że bez jej zgody weszli do domu. Sprawa zakończyła się tak, że agencja zwórciła 6 miesięczny "rent" zadośćuczynienia.

Wspominał też o tym Sławek Muturi na jednym ze spotkań w Anglii. Około 3% najmujących to profesjonalni oszuści, którzy znają prawo i wykorzystują naiwność landlordów. Żyją na koszt właściciela. Trzeba na to bacznie uważać, zwłaszcza gdy ma się bardzo atrakcyjne nieruchomości pod wynajem.

Na spotkaniu kilka razy wspominano film "Pacific Heights", jako przykład "tenat from hell". Jest to opowieść którą straszą początkujących landlordów, żeby zastanowili się zanim zaczną inwestować w nieruchomość. Polecam bo jest to dobra szkoła życia, jaka może nas spotkać na drodze do bycia landlordem.


Drake i Patty kupują sobie wymarzony dom w San Francisco, jednakże postanawiają wynająć komuś dolne piętro, by pieniądze za wynajem pomogły płacić im czynsz. Czarujący Carter Hayes wydaje się być idealnym kandydatem. Niestety w krótce po wprowadzeniu nie chce on płacić czynszu, wyparowadzić się. Nawet barykaduje się i rozpoczyna swoje psychologiczne gierki. Prawo wynajmu jest bezsilne wobec jego zachowania. Kiedy już się zmęczy tą całą sytuacją Carter opuszcza dom i zaczyna szukać kolejnej ofiary. Jednakze Patty postanawia się zemścić ...

niedziela, 2 grudnia 2012

Pierwsze spotkanie networkingowe

Wczoraj mieliśmy pierwsze spotkanie networkingowe inwestorów w nieruchomości na terenie UK. Odbyło się ono w hinduskiej restauracji "Nawaab" na obrzeżach Bradford i pomimo późnej pory aż 12 osób pojawiło się na miejscu. Większość z nas mieszka w okolicy Leeds-Bradford, a Walery z Anią dotarli do nas z Manchesteru.

Spotkanie miało charakter  informacyjny. Chcieliśmy się dowiedzieć czy na takie spotkania będzie w ogóle zainteresowanie i zebrać pytania, problemy i tematy jakie w przyszłości będziemy poruszać.

Praktycznie wszyscy uczestnicy mieszkają na emigracji już około 5 lat i jak na razie nie myślą o powrocie do Polski. Sławek Muturi (nasz mentor) promuje inwestowanie w kraju nad Wisłą, a my skupiamy się jak robić to tutaj w UK.

Wszyscy jesteśmy początkującymi inwestorami. Część osób posiada już nieruchomość, w której obecnie mieszka, niektórzy są w trakcie kupowania kolejnej, a również też są takie osoby co przyszły żeby dowiedzieć się jak kupić swój pierwszy dom w sposób taki jak robią to inwestorzy w UK.

Uzgodniliśmy, że najlepiej będzie dla nas jak będziemy spotykać się co dwa miesiące, żeby dyskutować na konkretne tematy związane z rynkiem w UK. Będziemy również organizować rozgrywki przy grze Cashflow i zapraszać inne osoby do naszej grupy np. prawników, którzy specjalizują się w transakcjach lease options.

Zapraszam wszystkich na następne spotkanie, które odbędzie się na początku lutego, a jak polubisz naszą stronę na facebooku to na pewno zostaniesz poinformowany o dokładnej dacie i miejscu.