Spotkania

Zapraszamy na nową stronę www.fridomiacy.co.uk



piątek, 13 grudnia 2013

Dziewiąte spotkanie Fridomiaków w 2013 roku

Ostatnie nasze spotkanie Fridomiaków i Mieszkaniczników w Leeds w tym roku odbyło się w Listopadzie. Co raz więcej ciekawych osób przyjeżdża do nas, które już inwestują albo chcą zacząć inwestować w nieruchomości. Tym samy rośnie grupa kontaktów i znajomości, które można kiedyś wykorzystać w przypadku własnych inwestycji, remontów lub nawet wspólnego inwestowania w UK czy Polsce.

Nasza idea inwestowania w nieruchomości dociera do coraz większej grupy osób. Nie mam tutaj na myśli kupno i sprzedaż nieruchomości z zyskiem, a budowanie własnego portfela pod wynajem, który w przyszłości będzie głównym źródłem dochodów. Tak zwaną wcześniejszą emeryturę można uzyskać dużo wcześniej, niż dopiero po 60 czy 70 roku życia. Zresztą jak mieszkacie w UK to wynajmujecie albo wynajmowaliście mieszkanie lub dom od landlorda, dla którego byliście źródłem dochodów.

Ostatnim naszym goście w 2013 roku był budowlaniec Zbyszek Ceranka. Posiada bardzo szerokie doświadczenie w budownictwie z 25 letnim stażem pracy. Kiedyś w Polsce posiadał dużą firmę zajmującą się budowaniem osiedli domów jednorodzinnych. Zatrudniał 50 osób. Firma prosperowała bardzo dobrze do czasu, gdy jakaś biurwa z urzędu skarbowego zniszczyła jego działalność.

Dokładnie 9 lat temu przyjechał do UK i tutaj ponownie zaczynał od zera. Teraz głównie zajmuje się małymi i średnimi zleceniami jak budowa dobudówek, małych domów i generalnymi remontami. Obecnie nie zatrudnia już pracowników, a zleca pracę innym. Sam mówi, że bardzo ciężko znaleźć dobrego fachowca, który by pracę solidnie wykonał, był punktualny i posprzątał po sobie. W ciągu ostatnich lat współpracował już z około 300 osobami.

Krytycznie odnosi się do budownictwa na Wyspach. Brytyjczycy nie potrafią dobrze budować, a czy dom jest wykończony ładnie czy byle jak dla nich jest i tak "lovely".

Odradza kupowanie nowych domów, ponieważ deweloperzy używają najtańszych materiałów niskiej jakości, nie dają izolacji akustycznej, a nowy dom zaraz po zamieszkaniu pęka. Poleca za to kupowanie domów starszych, a najlepiej do remontu gdzie wszystko poza główną konstrukcją można wymienić na nowe.

Również podzielił się swoją opinią na temat kupna domów - Ludzie kupując samochód za 2-3 tys funtów biorą ze sobą mechanika, a jak kupują dom oszczędzają na budowlańcu, który może im zaoszczędzić kilka do kilkudziesięciu tysięcy. 

Osobiście uważam, że spotkanie ze Zbyszkiem było bardzo wartościowe. Jako ekspert od budowy domów upewnił mnie w przekonaniu o fuszerce w UK. Również przekonał mnie sam do siebie jako rzetelnego i pracowitego budowlańca który zna się na robocie i lubi to co robi. Zresztą sami dojedziecie do tego samego wniosku po obejrzeniu filmików ze spotkania poniżej.

Jeszcze na koniec jakby ktoś chciał się skontaktować ze Zbyszkiem to obecny numer telefonu jest 07721 416 099 (często zmienia, więc jakby nie działał to pisz do mnie).

Każdemu polecam usługi naszego gościa, za które wcale nie trzeba dużo płacić.
Nie pobiera żadnych opłat za obejrzenie domu przed kupnem.
Generalny remont typowego 2 bedroom house kosztuje 15tys funtów. Wliczając w to wymianę wszystkich drzwi, okien, elektryki centralnego ogrzewania, instalacji wodnej, remont wszystkich pomieszczeń łącznie z łazienką i kuchnią. Oczywiście robocizna wliczona w cenę.

Część pierwsza:-
  

Część druga:-
 

wtorek, 5 listopada 2013

Ósme spotkanie Fridomiaków w Leeds

Nasz ostatni gość zrobił bardzo duże wrażenie nie tylko na mnie ale na wszystkich uczestnikach spotkania. Był nim Arek, który w nieruchomościach jak sam mówi siedzi od lat 90. Posiada bogate doświadczenie w branży zarówno w Polsce jak i tutaj w UK. Przyjechał do nas z oddalonego o godzinę drogi Doncaster, gdzie obecnie buduje swoje portwolio domów pod wynajem.

Tym razem nasza grupa była w liczbie około 20 osób. Nawet i to dobrze, bo ze względu na imprezy w ośrodku mieliśmy do dyspozycji małą salę lekcyjną. Jak zawsze na spotkaniu były nie tylko osoby z okolicy Leeds-Bradford, ale również specjalnie przyjechali do nas Dawid z dziewczyną z Liverpoolu, Magda z tatą z Derby, Mariusz z Olą z Rotherham i Michał z odległego o 3h drogi Luton. Mam nadzieję, ża tak długa droga została wynagrodzona i znalazłeś to po co przyjechałeś do nas.

Wracam do naszego głównego gościa. Arek jest bardzo zajętą osobą. Jako zarządca nieruchomości odbiera dziennie 150 telefonów, oprócz tego prowadzi jeszcze własny biznes i wynajmuje pokoje w swoich nieruchomościach.

Swoją przygodę z binzesem zaczął już w wieku 21 lat. Po pierwszym roku studiów zrezygnował z dalszej edukacji. Nie chciał marnować swojego życia w ławkach ucząc nie przydatnych rzeczy, a zamiast dyplomu magistra wybrał odpowiedzialność za siebie i wziął życie we własne ręce. Najpierw przyszła pora na sprowadzanie samochodów, potem handlował winem jako przedstawiciel handlowy, aż wreszcie trafił na nieruchomości. Biznes okazał się strzałem w dziesiątkę bo czuł w nim spełnienie.

Pierwsze lata nie były łatwe, a jako agent nieruchomości nie zarabiał wiele. Na prowizji od sprzedaży ciężko było wyżyć, a opłaty były duże. Następnie przyszedł czas na kupno i odsprzedaż nieruchomości z zyskiem i tutaj pojawiły się pierwsze większe pieniądze. Po roku zarobił swoje pierwsze 100tys złotych.

Następne lata to seria wielkich sukcesów. Otworzył kilka kolejnych biur, zaczął budować domy, a potem całe osiedla. Otrzymał też wyróżnienia i tytuły za najlepiej rozwijającą się firmę w branży nieruchomości. 

Jednak po szybkim rozwoju nastąpił też szereg małych błędów ,które po  jakimś czasie doprowadziły go do bankructwa.

Sześć lat temu przyjechał do UK. Najpierw zaczynał jako sprzątacz w hotelu, następnie budowlaniec-złota rączka, a ostatecznie został zarządcą nieruchomości pewnego milionera, dla którego pracuje po dzisiejszy dzień.

Taka jest w skrócie Arka historia. Na mnie wywarła duże wrażenie szczerość z jaką dzielił sie swoją wiedzą. Z każdego swojego sukcesu i porażki wyciągał pouczającą lekcję. Zachęcał budowanie biznesu opartego na uczciwości, chęci pomocy innym i szczerości. Taką drogę on wybrał i jak sam mówi przedsiębiorca raz odnosi sukcesy a innym razem porażki, ale nigdy się nie poddaje w drodze do celów.

Rady od Arka:-
-Uprawiaj sport, nieważne jaki musisz na to znaleść czas.
-Miej zawsze jakieś grono znajomych, którzy mogą podtrzymać cię na duchu.
-Nigdy nie inwestuj w terenie którego nie znasz.
-Dobrze mieć kogoś w agencji na terenie w którym inwestujesz.
-Lepiej uczyć sie na cudzych błędach niż na swoich, więc inwestuj w siebie.
-Płać za robotę, nigdy nie zatrudniaj ludzi.

Poniżej jak zwykle umieszczam filmiki z naszego ostatniego spotkania i zapraszam na kolejne, na którym również będzie interesujący gość z branży nieruchomości.

Część pierwsza

Część druga

Część trzecia

wtorek, 22 października 2013

Siódme spotkanie Fridomiaków

Wrzesień zapowiadał się całkiem ciekawie, naszym gościem miał być Dawid, który współpracuje z landlordami w Leeds. Niestety w ostatniej chwili odwołał spotkanie z powodu niespodziewanych okoliczności. Szkoda, bo taka wiedza przydałaby nam się wszystkim.

Nie mieliśmy innego gościa w zastępstwie, to też nasze spotkanie odbyło się na zasadzie konwersacji. Każda osoba miała okazję opowiedzieć coś o sobie, oraz zadać pytanie i temat na jaki w przyszłości moglibyśmy dyskutować.

Główne tematy to:-
1. Jak zrobić pierwszy krok.
2. Jak sfinansować nieruchomość.
3. Jak wybrać dom pod inwestycje.
4. Jakie korzyści niosą używanie kart kredytowych.
5. Jak inwestować w Polsce.
6. Jak zrobić reinwestowanie istniejącej nieruchomości w Polsce.
7. Kupno nieruchomości na aukcji.
8. Jak kupić nieruchomość poprzez strategię Lease Options.

Większość była za tematem kart kredytowych i część spotkania poświęciliśmy właśnie na ten temat, który również był omawiany na sierpniowym spotkaniu. Agnieszka opowiedziała też swoją historię jak ostatnio kupiła nieruchomość właśnie używając kart kredytowych. Było to bardzo pouczające.

Również omawialiśmy inne tematy z kategorii technicznych np. jak poradzić sobie z wilgocią w domu. Pozostali uczestnicy opowiedzieli o swoich obecnych inwestycjach, planach, obawach itp. Więcej nie opisuję bo to wszystko dowiecie się z filmików poniżej, a jeżeli podoba Wam się to co robimy to wrzućcie jakiś komentarz tutaj lub na youtube.

Zapraszam na kolejne spotkania, na których będziemy mieć coraz ciekawszych gości.

Część pierwsza

Część druga

Część Trzecia

niedziela, 1 września 2013

Szóste spotkanie Fridomiaków w Leeds

Ostatnie spotkanie odbyło się w długi weekend. Mieliśmy w UK Bank Holiday w poniedziałek i wiele osób wyjechało gdzieś odpocząć. My na przekór wszystkim spotkaliśmy się w małym gronie, żeby  zainwestować swój czas i nauczyć się czegoś nowego o nieruchomościach.

Było nas około 20 osób, a grupka dziewczyn przyjechała aż z Londynu. Jakby  nie było jest to 4h drogi w jedną stronę. Mam nadzieję że się opłacało i dowiedziałyście się czegoś nowego na swojej drodze do wolności finansowej.

Chcielibyśmy również podziękować Gegorzowi za finansowe wsparcie, dzięki któremu nabyliśmy "flip charta".

Tym razem głównym wątkiem na spotkaniu było prowadzenie działalności gospodarczej i porównanie różnych wariantów od osoby zatrudnionej poprzez samozatrudnienie do spółki Ltd. Darek podzielił się swoim cennym doświadczeniem, które zdobywał przez kilka lat mieszkania  w UK. Nie jest on specjalistą od księgowości, a całą wiedzę zdobył po przez własne doświadczenia. Tym bardziej jest one cenne dla osób, które dopiero będą zakładać swoje spółki LTD.

Nie będę tego wszystkiego tutaj opisywał, sami możecie to przeanalizować oglądając video z naszego spotkania. Z tych wszystkich wyliczeń wygląda na to, że najlepszym rozwiązaniem pod kątem podatkowym jest posiadanie własnej spółki Ltd i do tego każdego zachęcam kto ma już dochody od 20k wzwyż.

Drugim niespodziewanym gościem była Agnieszka, która podzieliła się swoim doświadczeniem jak kupiła nieruchomość 50% poniżej rynku używając do tego kart kredytowych. O samych kartach napiszę coś więcej  w następnym wpisie. Sam kiedyś miałem awersję do używania kart kredytowych, ale od jakiegoś czasu regularnie to robię. W taki sposób buduję swoją zdolność kredytową, a z drugiej strony posiadam dostęp do szybkiej gotówki.

Na zakończenie już umieszczam kilka zdjęć i filmiki z naszego spotkania. Zapraszam na następne.


Część pierwsza:-



Część druga:-



Część trzecia:-



Część czwarta:-


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Piąte spotkanie Fridomiaków

Już za tydzień następne spotkanie, a dopiero teraz piszę co takiego wydarzyło się na ostatnim naszym networkingu. Polski ośrodek przyciąga nowe osoby i tylko w tym tygodniu dostałem zapytania od trzech nowych osób zainteresowanych przybyciem. To cieszy, że więcej emigrantów interesuje się inwestowaniem w nieruchomości.

W lipcu nasze spotkanie było zakłócane przez hinduskie wesele, ale mimo tego udało nam się zrealizować zamierzony program i nawet nagrać video. Mam nadzieję, że pomimo dźwięków w tle da się odsłuchać to co mieliśmy do przekazania.

Naszym planem było przedstawienie wam historii osób, które niedawno stawiały pierwsze kroki kupując pierwsze nieruchomości na rynku w UK. Popełniły one jakieś błędy i dzielą się swoim praktycznym doświadczeniem, na którym możecie teraz skorzystać.

Poniżej całe nagranie z lipcowego spotkania Fridomiaków. Zapraszam do komentowania :). 

 
 

niedziela, 7 lipca 2013

W czerwcu pełna sala Fridomiaków

W ostatnią sobotę na nasz networking przybyło ponad 20 Fridomiaków z Leeds i okolic, ale były też osoby z Yorku, Liverpoolu i oddalonego o 1.5h drogi Derby. Nasze spotkania cieszą się coraz większą popularnością i przyciągają nowe osoby. Mam nadzieję, że było warto poświęcić weekendowe, słoneczne popołudnie zamiast świętować przy grillu w ogródku.

Głównym gościem był Darek Karpowicz, który specjalnie przyjechał do nas z okolic Doncaster. Jest on doradcą finansowym i na co dzień zajmuje się pomagając w doborze kredytów i ubezpieczeń.Głównym tematem jaki omawialiśmy przez ponad dwie godziny związany był ze zdolnością kredytową. Inaczej mówiąc co decyduje o tym, że jesteśmy dla banku wiarygodnym klientem i dostaniemy kredyt na pierwszy dom lub pod inwestycję.

Co z tą zdolnością kredytową?

Każda osoba mieszkająca w UK posiada tak zwany credit score. Jest to punktacja w której każdy plasuje się gdzieś na skali (od 0 do 999). Na punkty wpływa nasza historia finansowa, kredyty, karty kredytowe, pożyczki, konto bankowe płatności za rachunki, zmiany adresu, bankructwo itp itp. Inaczej mówiąc wszystko co związane jest z naszym życiem finansowym.

Banki również posiadają swój wewnętrzny system weryfikacji, ale zanim w ogóle rozpatrzą nasz wniosek to wcześniej sprawdzą jak wygląda nasza historia kredytowa. Jeżeli myślisz o kupnie domu to powinieneś sprawdzić swój credit score, ponieważ bardzo często zdarza się, że informacje tam zawarte są błędne. Przykładem może być zły adres, opóźnienia w płatnościach itp.

Jak to sprawdzić?

Istnieje kilka stron na których można sprawdzić nasze dane. Niestety nie jest to darmowe. Jeżeli chcielibyśmy monitorować siebie cały czas (w przypadku wielu inwestycji), wówczas abonament do takiego serwisu kosztuje około 15F miesięcznie. Jest również możliwość sprawdzenia swojej sytuacji finansowej jednorazowo i to nie kosztuje nic. Trzeba stworzyć sobie konto na jednym z takich portali a po miesiącu anulować. Jeżeli tego nie zrobisz to pobiorą opłatę za następny miesiąc.

Strony na których można sprawdzić swój credit score to:

Darek zdradził nam sekret w jaki sposób możemy dowiedzieć się o naszej historii kredytowej za jedyne 2F. Wypełniamy wniosek i wysyłamy do jednej z firm z załączonym czekiem na 2 funty. W ciągu dwóch tygodni dostaniemy odpowiedź. Czasami warto wysłać do wszystkich, bo mogą posiadać sprzeczne informacje. 

W jaki sposób pogorszyć swoją zdolność kredytową?

Tutaj filozofij nie ma. Jeżeli wszelkie monitorowane płatności są na czas, to problemu nie ma. Jednak nieświadomy użytkownik kart kredytowych czy też szybkich pożyczek gotówkowych może sobie to łatwo popsuć.

Czego nie robić:-
  • Składać za dużo aplikacji o kredyt na samochód, dom, kart kredytowych jeżeli już dostaliśmy odmowę. Każdy następny krok jest jak gwóźdź do trumny i tylko pogarsza nasza sytuację. Odczekać pół roku i spróbować jeszcze raz.
  • Spóźnienia w płatnościach, a szczególnie za wodę, Council tax. Jeżeli nie pamiętasz o płatnościach lepiej wszystkie zrobić sobie na direct debit.
  • Jeżeli jesteśmy w związku i jedna z osób ma słabą zdolność, a posiadamy wspólne konto, to lepiej rozdzielić się i stworzyć oddzielne. 

Co robić żeby zdolność kredytową poprawić?

Tutaj musimy przekonać do siebie instytucje finansowe, że każda pożyczka będzie w przyszłości spłacana na czas. Najlepiej wziąć sobie kartę kredytową. Jeżeli mamy słabą zdolność to ciężko będzie dostać normalną z niskim oprocentowaniem, ale są też na rynku inne z wyższym około 30% i więcej. Robimy zakupy taką kartą i pod koniec każdego miesiąca spłacamy całą. Taki proces powtarzamy przez jeden rok i wyniki na pewno będą.

Co jeszcze robić żeby poprawić zdolność:-
  • Lista wyborców. Jeżeli tego jeszcze nie zrobiłeś to poświęć 5 min na rejestrację na stronie www.aboutmyvote.co.uk. Obecnie banki bardzo zwracają uwagę na ten punkt, poprawia to naszą wiarygodność. Znajomy nie dostał kredytu na następny dom ponieważ nie był za rejestrowany do głosowania.
  • Sprawdź swój adres i historię adresów na podanych wcześniej serwisach. Jak już wspominałem czasami występują tam błędy. Również zadbaj żeby instytucje rządowe i banki posiadały twój obecny adres. Jeżeli przeprowadzasz się zbyt często to też nie jest odbierane zbyt dobrze.
  • Direct Debit. Tutaj dużo nie trzeba tłumaczyć. Dobrze jest zrobić sobie zlecenie stałe z konta na wodę, gaz i prąd, Council tax, ubezpieczenie samochodu lub osobiste. To pomaga.
  • Posiadać kartę kredytową i regularnie jej używać.

Czytałem kiedyś bardzo wartościowy artykuł o inwestorze w nieruchomości. Jedna mądra myśl utkwiła mi w głowie i podzielę się nią z tobą: "Jeżeli chcesz inwestować w nieruchomości to zacznij od budowania swojej zdolności kredytowej". Fajnie jest mieć gotówkę i kupować kolejne domy, ale w inwestowaniu nie do końca chodzi o to żeby kupować za gotówkę. Trzeba wykorzystać dźwignię finansową jaką jest pożyczka z banku.

 

wtorek, 28 maja 2013

Majowe spotkanie zaskoczyło frekwencją

W ostatnią sobotę odbyło się piąte już spotkanie Fridomiaków. Pomimo długiego weekendu frekwencja nas zaskoczyła, bo szczerze mówiąc spodziewaliśmy się około dziesięciu osób, a było ponad dwa razy więcej. Sala, którą wynajęliśmy nie była za duża i ledwo co pomieściliśmy się wszyscy. Proszę was o wcześniejsze potwierdzania swojego uczestnictwa, bo wówczas łatwiej jest nam zorganizować odpowiednie miejsce.

Nasze spotkania cieszą się coraz większą popularnością, a uczestnicy nie tylko mieszkają w Leeds-Bradford, ale również są z innych miast jak Middlesborough, Leicester, York, Liverpool i Sheffield. Mam nadzieję, że było warto skoro Wam wszystkim chciało się dojeżdżać po dwie godziny w jedną stronę.

Głównym tematem naszego spotkania był zakup domu bez kredytu, bez wkładu własnego i przez prawie 2h dyskutowaliśmy na ten temat. Wysłuchaliśmy też historię inwestora Romualda, który właśnie w taki sposób nabył swoją drugą inwestycję.

Strategia o której rozmawialiśmy nosi nazwę lease options. W prosty sposób można to nazwać wynajem nieruchomości z pierwokupem za rok, dwa, pięć i więcej lat. Wszystko zależy od sytuacji sprzedającego.

Ponieważ nie mieliśmy kamery i nie nagrywaliśmy audio, to niestety nie będziecie mieć okazji odsłuchania (obejrzenia) wykładu. Postaram się opisać w skrócie, to o czym Romuald opowiadał.
Obiecuję, że następne spotkania będą już nagrywana, tak żeby każdy kto nie mógł przybyć miał okazję odtworzenia. 

Jak kupić dom za "funta"?

Jeżeli chcecie znaleźć nieruchomość do kupienia przez opcje, to musicie romawiać z ludźmi. Komunikacja jest najważniejsza i w taki sposób wcześniej czy później dotrze do was odpowiedni "deal". Rozmawiać trzeba z sąsiadami, hydraulikami i wszystkimi osobami, z którymi macie kontakt. Trzeba pytać się o nieruchomości: czy nie znasz kogoś kto chciałby wynająć nieruchomość na dłuższy okres a potem ewentualnie sprzedać? Chciałbym kupić twój dom, ale nie mam jeszcze funduszy, co ty na to jeżeli go najpierw wynajmę na rok, dwa a potem kupię? 

Tutaj nie ma znaczenia cena poniżej ceny rynkowej, może ona nawet być powyżej. Ważne jest żeby znaleźć osobę, która chętnie zgodzi się na taką umowę. Umowa nie jest na "gębę", wszystko jest sprawdzone i załatwione przez prawników, a Wy jako przyszli właściciele widniejecie jako właściciel w Land Registry. Oczywiście jeżeli chcecie zrezygnować z opcji kupna domu, po kilku latach macie do tego prawo i dom zwrócony jest pierwotnemu właścicielowi.

To właśnie zrobił Romuald. Na ulicy, gdzie obecnie mieszka był jednopokojowy dom na sprzedaż. Niestety stan był praktycznie do kapitalnego remontu, a sprzedaż w czasie kryzysu graniczyła z cudem. Nasz inwestor porozmawiał z właścicielem nieruchomości i po kilku rozmowach ustalili cenę o pięć tys funtów wyższą z opcją wynajmu przez 18 miesięcy i pierwokupu. 

Umowa była tak skonstruowana, że cena domu zmniejsza się o każdy miesięczny rent. Również inwestor poniósł koszty prawnika swojego i sprzedającego, łącznie około 1200 funtów. Tutaj dodam, że nie każdy prawnik będzie wstanie przeprowadzić taką transakcję, a większość będzie twierdzić, że jest to nielegalne.

Romuald jest budowlańcem. Teraz remontuje dom zmieniając go na trzy pokojowy, dwa jendoosobowe i jeden podwójny. W okresie trwania umowy chce sprzedać dom swojej żonie i to ona zostanie właścicielem kupując go na normalnych zasadach używając kredytu "buy to let".

Biznesplan jest tak skonstruowany, że dom będzie wynajmowany na zasadach "multi-let" (na pokoje) przynosząc po opłaceniu wszystkich opłat 400 funtów miesięcznie.

To by było tak w skrócie. Jak macie jakieś pytania to piszcie komentarze poniżej. Ja zapraszam na nasze następne spotkania, gdzie możecie porozmawiać z osobami, które posiadają już swoje nieruchomości i poznać ich historie.

A poniżej kilka zdjęć z ostatniego spotkania:-





niedziela, 12 maja 2013

Konferencja "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości"

W ostatnim wpisie pisałem o konferencji, którą organizowaliśmy w Leeds poświęconej wolności finansowej dzięki inwestowaniu w nieruchomości. Również otworzylismy oddział Mieszkanicznika, aby promować wolność finansową i inwestowanie w nieruchomości w UK i Polsce.

Konferencja była podzielona na trzy części. Wszystkie nagraliśmy na video dla osób, które nie mogły uczestniczyć w spotkaniu i zupełnie za darmo opublikowaliśmy je na youtube.

Część pierwsza
Sławek Muturi - "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości"


Część druga
Paweł Łajszczak i Adam Mitula - "Jak kupić dom pod inwestycję w UK"

 

Część trzecia
Sławek Muturi - "Stowarzyszenie Mieszkanicznik"



Przepraszam za słabą jakość wizji, ale kilka razy próbowałem skonwertować pliki i mi się to nie udało. Następne obiecuję będą w dużo lepszej jakości.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Oddział Mieszkanicznika w Leeds otwarty!

W ostatnią niedzielę 21 kwietnia odbyła się długo zapowiadana konferencja "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości", na której nastąpiło otwarcie oddziału "Mieszkanicznika" w Leeds-Bradford. Głównym prowadzącym, a zarazem gościem był Sławek Muturi inwestor, podróżnik, człowiek wolny finansowo, który przez ostanie 15 lat budował swoją wolność finansową inwestując w nieruchomości w Polsce.

Czym jest Mieszkanicznik? Jest to stowarzyszenie osób, które inwestują w nieruchomości pod wynajem w Polsce. Młodą organizację założył Sławek wzorując się na zachodnich, aby cywilizować rynek najmu w Polsce. Jednoczenie się Mieszkaniczników zmieni rynek najmu i wprowadzi standardy zarówno dla najemców jak i wynajmujących.

Dla nas mieszkających w UK standardem jest weryfikacja przez agencje wynajmujących mieszkania i domy. Zanim ktoś dostanie klucze do wynajmowanego domu, najpierw zostaną sprawdzone referencje, zarobki itp. Ten rynek jest wzorem dla polskiego, a główna organizacja National Landlord Assosation istnieje już od lat dwudziestych ubiegłego wieku.

Pewnie zastanawiacie się, po co taki oddział otworzyliśmy w UK. Jest to już trzeci oddział po Londynie i Sheffield. My głównie interesujemy się rynkiem na Wyspach, ale też w przyszłości chcemy inwestować w Polsce. Przynależność do takiej grupy pozwoli nam nawiązać nowe kontakty i być na świeżo ze zmianami. Jednak zanim to się stanie będziemy już posiadać kilka, kilkanaście nieruchomości w UK. Również nasza wiedza inwestycyjna przyda się do wdrażania podobnych strategii inwestorom w Polsce.

Nasze spotkanie nie odbyło by się bez sponsorów, którym bardzo dziękujemy. Pieniądze były przeznaczone na opłacenie sali, ulotek, plakatów i przekąsek. Mieliśmy jednego głównego sponsora Financial Brokers. Paweł z Adamem zrobili nam bardzo interesującą prezentację o rynku nieruchomości w UK. Dowiedzieliśmy się z niej jak można łatwo w UK budować własne portfolio domów pod wynajem, jak kupić swój pierwszy dom oraz jakie programy wspierane przez rząd są obecne na rynku. W następnym wpisie wrzucę filmy ze spotkania, to będziecie mieli okazję je obejrzeć.

Pozostali, którzy przyłączyli się do konferencji to:


Na konferencję przybyło około czterdziestu osób zainteresowana inwestowaniem. Większość były to osoby z poza Leeds, a najdalej, bo Cambridge przyjechali Agnieszka z Tomkiem. Duży szacunek dla Was, że chciało Wam się w niedzielę przyjeżdżać. Oczywiście Sławka nikt nie pobije :). Było dużo pytań, wymiana doświadczeń i nowych kontaktów. Niesamowita atmosfera. Poniżej kilka zdjęć.








sobota, 6 kwietnia 2013

Marcowe spotkanie zakończone dużym sukcesem

Nasze marcowe networkingowe spotkanie zakończyło się kolejnym sukcesem. Mniej więcej 20 osób przybyło w sobotni wieczór do Malik House, Bradford. Większość to nowe osoby, które z ciekawości chciały zobaczyć o czym rozmawiamy i w co inwestujemy. Znalazły się też osoby z zaawansowaną wiedzę i takie, które już posiadają jedną i więcej nieruchomości.

Pierwszym naszym mówcą był Darek Małacha. Podzielił się swoją historią inwestycyjną w jaki sposób po kupnie domu i remoncie uzyskał ponad 900 funtów zysku miesięcznego. Inwestując jedynie 3000funtów i wykorzystując dźwignie finansowe osiągnął bardzo wysoki zwrot z inwestycji.
Drugim mówcą był znany już z ostatniego spotkania Paweł Łajszczak. Paweł jest doświadczonym inwestorem (posiada 11 domów w UK) i właścicielem firmy Financial Brokers. Głównym tematem omawianym był zakup domu pod wynajem w stanach z 25 do 30 % zwrotu miesięcznie z wynajmu. Opowiedział nam o sytuacji w USA i w jaki sposób rząd reguluje tamtejszy rynek nieruchomości.

Również dowiedzieliśmy się o obecnej sytuacji w UK i co zmieni się w ciągu nastepnego roku. A odpowiedzi na poniższe pytania dowiesz się oglądając nasze nagrania na youtube:-
  • Czy ceny domów w następnym roku pójdą do góry?
  • Jakie regulacje rządowe wymuszają zmiany rynkowe na rynku UK?
  • Jaki wpływ na gospodarkę ma minimum wage?
  • Dlaczego council tax podrożeje 50% dla domów które stoją puste?
  • Jakie programy rządowe wspierają młodych ludzi przy kupnie pierwszego domu?
  • Czy na rynek wrócą kredyty NINJA?

I na koniec zapraszam wszystkich na konferencję "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości", która odbędzie się 21kwietnia o godzinie 17:00 w Leeds w Polskim Ośrodku Katolickim. Wejście darmowe, liczba miejsc ograniczona do 50. Głównym mówcą będzie Sławek Muturi, człowiek wolny finansowo, podróżnik, który posiada duży portfel nieruchomości pod wynajem w Polsce.
Darmowych rezerwacji można dokonywać pod adresem:
www.mieszkanicznik.leeds-pl.com

piątek, 1 marca 2013

Najtańsze kredyty od dziesięcioleci

Kryzys finansowy w jakim obecnie jesteśmy wymusił silną konkurencję na bankach, które walczą o kolejnych klientów obniżając swoje "fee" do minimum. Niestety klientów z dobrą zdolnością kredytową nie ma za wielu, więc dla tych co planują kupno swojego domu mam dobrą wiadomość. Kredytów tańszych już nie będzie, bo teraz oprocentowanie spadło do historycznego minimum.

Porównując obecny rynek z początku 2011 roku, kiedy średnio pożyczka na zakup domu kosztowała 5,15% "fixed" napięć lat, teraz można dostać pożyczkę oprocentowaną na 3,89%. Oczywiście nie jest to dla wszystkich, bo wiąże się to z większym depozytem oraz czasami płatnym "fee". Jednak z czasem i tak jest to opłacalne.

W tym roku rynek powinien się jeszcze bardziej poprawić i będzie łatwiej dostać kredyt, głównie po przez stymulację gospodarki wprowadzając rządowy program FLS (Funding for Lending Scheme). Na rynku pojawi się więcej gotówki do pożyczenia, nie tylko dla osób chcących nabyć swój pierwszy do ale również dla biznesów. Wymusi to konkurencję pomiędzy bankami, a co z tym idzie tańsze pożyczki.

Wg artykułu na stronie BBC obecnie mamy na rynku:
  • HSBC's internet lender First Direct - iterest 2,69% z depozytem 35%
  • Post Office - interest 2,74% z depozytem 40%
  • the Chelsea Yorkshire building society - interest 1,98% na dwa lata z depozytem 40% i £1,695 fee

poniedziałek, 18 lutego 2013

Drugie spotkanie networkingowe w Bradford

Wczoraj odbyło się drugie spotkanie Fridomiaków, tym razem spotkaliśmy się w centrum Bradford w restauracji "Malik House". Frekwencja naprawdę nas zaskoczyła, bo przyjechało około 30 osób. Większość z nas mieszka w okolicy Leeds-Bradford, ale również i dojechały do nas osoby z Manchester, Gainsborough, York, Doncaster i odległego o 1,5h jazdy Middlesbrough. 

Tym razem oprócz osób, które dopiero są na etapie szukania pierwszej nieruchomości dla siebie byli też prawdziwi experci: agenci nieruchomości, inżynier budownictwa, budowlańcy posiadający własne firmy, brokerzy finansowi. Część z osób posiada już dwie, cztery i nawet jedenaście nieruchomości.

Na początku określiliśmy wizję i jasny cel naszych spotkań. Chcemy stworzyć grupę osób, które chcą inwestować w nieruchomości, a zarazem rozwijać się i poznawać tą branżę. W miarę własnego rozwoju i zbierania doświadczenia nasze networkingi będą nam pomagać w wymianie naszych poglądów, kontaktów i rozbudowaniu naszych portfolio. Spotkania będziemy organizować raz na miesiąc lub raz na dwa miesiące. Oprócz inwestowania w nieruchomości również będziemy promować inwestowanie  na giełdzie, forexie, i innych źródłach przynoszących dochody. Nasze spotkania są otwarte dla wszystkich, jednak chcemy w przyszłości wprowadzić symboliczną opłatę około 5F za salę oraz jakieś napoje i przekąski.

Nasz networking działa pod patronatem radio Kontestacja jako "Kontestklub Leeds". Zapraszamy do polubienia naszej strony na facebooku, gdzie regularnie umieszczamy informacje o kolejnych spotkaniach.
Również Sławek Muturi (www.fridomia.pl) zaproponował nam przyłączenie się do organizacji, którą stworzył w Polsce www.mieszkanicznik.org.pl zrzeszających osoby inwestujące w nieruchomości w Polsce.

Każde nowe spotkanie rozpoczyna się historią osoby, która już ma jakieś doświadczenie inwestycyjne. Tym razem ja opowiedziałem o kupnie swojego domu z ponad 20% rabatem. Więcej o tym pisałem w innym wpisie.

Drugą osobą posiadającą już jedenaście nieruchomości był Paweł Łajszczak właściciel firmy Financial Brokers. Opowiedział nam bardzo dużo o finansach, możliwości kupowania nieruchomości w UK, USA i Polsce. Poruszył również temat wyboru odpowiedniego kredytu i w jaki sposób przygotować się do rozmowy z potencjalnym kredytodawcą.

Paweł posiada 11 nieruchomości. Część z nich kupił na aukcjach internetowych, w domach aukcyjnych i w sposób normalny używając agencji. Podzielił się również doświadczeniem kupna przecenionych domów od deweloperów. Więcej informacji można znaleźć na stronach internetowych poniżej:
www.ifbl.co.uk
www.houseinuk.co.uk

Na koniec jeszcze polecę kilka książek od których warto zacząć:
- "Bogaty Ojciec Biedy Ojciec" Robert Kyiosaki
- "Property Magic" Simon Zutshi
- "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości" Sławek Muturi

Zapraszamy na kolejne spotkanie już w marcu.
A poniżej kilka zdjęć:





poniedziałek, 11 lutego 2013

Moja audycja w Kontestacji o nieruchomościach

Wczoraj gościłem w audycji Maćka Bienerta "Firma na emigracji", gdzie rozmawialiśmy na tematy związane z nieruchomościami w UK i Europie. Na pewno o nieruchomościach nie przeczytasz w gazecie i ani nie usłyszysz w radio z wyjątkiem Kontestacji, gdzie takie tematy to codzienność. Zapraszam do odsłuchania i komentowania.


piątek, 25 stycznia 2013

Ceny domów w 2012


Jak pokazują statystyki rynek nieruchomości ciągle jest pod wpływem kryzysu finansowego z 2007 roku. Średnia wartość domu zmniejszyła się o 1% w 2012 roku. Jest to wartość średnia, więc w niektórych miejscowościach spadki były dużo większe, a gdzie indziej ceny wzrosły.

Na podstawie danych Halifax mała miejscowość Southened na południu Anglii w Essex zanotowała największy wzrost sięgający 15% w ciągu roku. Jest to pierwszy większy wzrost poza rynkiem londyńskim, gdzie ceny wzrosły o 7%.

Największe zmiany cen w 2012 roku:
- Southened  +14.8%
- Basingstoke  +14.7%
- Rochester  +13.3%
- Craigavon  -18.4%
- Wishaw  -12.5%
- Chorley  -9.4%

piątek, 11 stycznia 2013

O 12% więcej FTB w 2012

Powołując się na artykuł na stronie BBC w 2012 liczba osób kupujących swój pierwszy dom zwiększyła się o 12% do 216tys. Jest to pierwszy rok od 5 lat z tendencją wzrostową, a w porównaniu z rokiem 2006 jest to prawie 50% mniej. Wówczas aż 402 tys osób stało się posiadaczami swojego pierwszego domu.

Główną przeszkodą dla "first time buyer" jest wymagany depozyt i w poprzednim roku wyniósł on prawie 28tys funtów, natomiast średnia cena kupowanych domów wyniosła 139,9 tys funtów. Średnia wieku osoby FTB zwiększyła się z 29 do 30 lat.

W artykule możemy wyczytać że średni depozyt to 20%, co chyba jest lekkim przekłamaniem, bo bez problemu można dostać kredyt z depozytem 10% (przynajmniej tak było to w moim przypadku). Możliwe że warunki zmieniają się w przypadku osób o małych dochodach i większy depozyt zwiększa wiarygodność dla banku.